Okno na świat – ale jakie?

Okno na świat – ale jakie?

21.08.2010LCD czy plazma? NeoPDP, LED czy OLED? HD Ready czy Full HD?

Według danych instytutu badawczego GfK-Digital World Focus Product w 2009 roku sprzedano na świecie 145 mln ekranów LCD. Jest to wzrost w porównaniem z rokiem 2008 o 33%, choć nabywcy wydali tylko o 3% więcej, bo ceny spadły o 27% (średnia – 764 USD).

Także w Polsce sprzedaż wzrosła. Według danych GfK Polonia, Retail and Technology w 2009 roku sprzedano 1 750 tys. telewizorów LCD i około 213 tys. plazmowych (w 2008 r. odpowiednio: 1670 tys. i 189 tys.). Temu wzrostowi, choć nie tak wysokiemu jak na świecie, bo tylko o 5,6%, towarzyszy gwałtowny spadek zainteresowania odbiornikami lampowymi (CRT), których w 2008 r. sprzedano 386 tys., a w minionym roku zaledwie około 85 tys. Kierunek jest więc jasny – jeśli nowy telewizor to płaski. Ale to tylko jedna cecha, i to zewnetrzna i nie najważniejsza. Przy zakupie zwracamy jednak uwagę na więcej parametrów. Przyjrzyjmy się im bliżej z punktu widzenia użytkownika.

Na zdjęciu wyżej: XEL-1 – telewizor OLED firmy Sony. To nowa generacja telewizorów, przewyższająca dotychczasowe technologie pod wieloma względami. Jak szybko trafi pod strzechy?


Przekątna ekranu
Zacznijmy od wielkości. Co prawda producenci przestali już się ścigać w konkurencji długości przekątnej (nadal rekord należy do Panasonica – 152”, czyli 386 cm) i rywalizują w kategorii grubość, ale dla większości nabywców to jeden z parametrów rozpatrywanych w pierwszym rzędzie. Chodzi bowiem o kwestię ergonomii, dopasowania do pomieszczenie i czasem… prestiżu.
Przyjęta przed laty zasada głosiła, że ze względów zdrowotnych telewizję należy oglądać z odległości sześciu przekątnych wyrażonych w centymetrach, a więc przed telewizorem 28” (71 cm) należało siedzieć w odległości ponad 4 m. W przypadku płaskich ekranów Full HD zależność jest inna: odległość (w cm) = 4 x przekątna (w calach). Tak więc obraz wyświetlany na ekranie 32” (81 cm) można już oglądać z odległości 1,3 m, a na 42” – 1,7 m.

 
 

Telewizor to także mebel, stąd ogromną wagę przykłada się do jego wyglądu i funkcjonalności. Jedną z myśli przewodnich twórców designu telewizorów Bravia jest monolityczny charakter obudowy – brak widocznej ramy i panelu sterowania. Zdjęcie dzięki uprzejmości firmy Poliform S.p.A.

Niestety, nasze salony wciąż są zbyt małe, by w nich postawić (powiesić) największy na świecie 152” (386 cm) ekran plazmowy Full HD 3D o rozdzielczości 4096 x 2160 px (4K x 2K). Trójwymiarowy obraz ma współczynnik kontrastu 5 000 000:1, wiernie reprodukuje barwy i charakteryzuje się subtelną gradacją tonalną. Choć wielkość ekranu sprawia, że postaci na nim wielkością są zbliżone do widzów, to jednak wciąż najpopularniejsze są ekrany o przekątnej 32” (81 cm), które według GfK kupuje co trzeci nabywca. Rośnie jednak zainteresowanie telewizorami z ekranami o przekątnej powyżej 37” (94 cm). Oczywiście panoramicznymi (o proporcjach ekranu 16:9) i Full HD, które miały 49% udział w sprzedawanych odbiornikach LCD i 23% w plazmowych.
– Zapotrzebowanie na gwarantujące wysoką jakość obrazu telewizory o dużych ekranach będzie rosło w miarę rozpowszechniania się telewizji cyfrowej w technologii High Definition – uważa Hiroyuki Nagano, dyrektor działu urządzeń PDP Panasonic AVC Networks Company. – Popyt zwiększą nagrywarki i odtwarzacze dysków Blu-ray.
 

LCD czy plazma
Przed podjęciem decyzji warto wiedzieć, że ekrany ciekłokrystaliczne (LCD) i plazmowe (PDP – Plasma Display Panel) odróżnia metoda wyświetlania obrazu. Plazma sama emituje światło, dzięki czemu obraz jest jasny przy zachowaniu głębokiej i wyrazistej czerni w oświetlonym pokoju. Rozdzielczość dla obrazów ruchomych i nieruchomych jest niemal identyczna. Bardzo krótki czas reakcji matrycy (około 0,001 ms) niweluje efekt smużenia obrazu, więc dynamiczne sekwencje pełne ruchu (np. transmisje sportowe czy filmy akcji) są wyświetlane gładko i płynnie. Dzięki szerokiemu kątowi widzenia doskonale nadają się do oglądania w dużym pokoju w licznym gronie. Natomiast w LCD ekran jest od tyłu podświetlany. I choć jest stosunkowo niewrażliwy na odblaski i nawet w silnie oświetlonym pomieszczeniu czy w pobliżu okien, przez które pada światło słoneczne, wyświetla jasny obraz w delikatnych odcieniach, to bardzo szybkie sceny czasem pozostawiają po sobie smugi, a jasność obrazu zależy od kąta i kierunku patrzenia. Taka jest natura matryc LCD. Ekrany plazmowe charakteryzują się szerokim zakresem odtwarzania kolorów (szczególnie zieleni) i pozwalają na wyświetlanie bogatej palety barw. Natomiast w LCD odtwarzanie kolorów zależy od charakterystyki spektralnej podświetlenia i filtrów kolorów.
Oba ekrany zużywają mniej energii niż zwykły telewizor kineskopowy, ale… w PDP emisja sterowana jest sygnałem wejściowym (pobór mocy jest zmienny), a w LCD podświetlenie jest stale włączone. Tak więc nie jest prawdziwe twierdzenie, iż PDP jest energożerny, bowiem najwięcej energii pobiera, gdy cały ekran jest biały – wszystkie piksele świecą, w czerni piksele są wygaszone. W początkach konkurowania obu technologii różnice w zużyciu energii były zdecydowanie wyraźniejsze i niekorzystne dla plazmy, ale obecnie mimo iż są, nie są zbyt istotne z punktu widzenia opłaty za prąd przy rozsądnym czasie pracy telewizora.
Żywotność ekranów jest taka sama: czas w jakim jasność LCD spadnie o połowę (praca w trybie standardowym z dynamicznymi scenami) określa się na 60 000 godz. i taki sam czas trwałości podświetlenia pracującego w trybie standardowym deklarują producenci ekranów plazmowych.


Monolityczny telewizor Sony Bravia HX900 3D ready pojawi się w połowie roku w ofercie Sony. Wyposażony będzie w port Wi-Fi i funkcję Bravia Internet Video. Zastosowano w nim podświetlenie LED całego ekranu. Do odbioru produkcji 3D niezbędne są aktywne okulary.

Istotne są jednak odczucia subiektywne. W sierpniu 2006 r. firma Synovate opublikowała „European Consumer Attitudes to Flat Panel TVs Research Report”. Z przeprowadzonych na terenie Francji, Niemiec i Wlk. Brytanii badań, nadzorowanych przez przedstawicieli firm Panasonic (producent TV LCD i plazmowych) i Pioneer (producent PDP), wynika, że bardziej preferowanym ekranem jest plazma – 61% respondentów uznało, że zapewnia ostrzejszy obraz (21% preferowało LCD). Pod względem percepcji koloru 65% ankietowanych uważało, że telewizory plazmowe przewyższają ekrany LCD (24%). W kategorii „czas reakcji na ruch obrazu” również uznano wyższość ekranów plazmowych (62%) nad LCD (15%), ale 23% badanych nie dopatrzyło się różnic między tymi technologiami. Pod względem jakości kontrastu również przeważała technologia plazmowa (61%) – 26% badanych opowiedziało się za technologią LCD.
Przed obejrzeniem działającej plazmy opinia co do reprodukcji prawdziwej czerni była wyrównana – 37% ankietowanych uznawało wyższość plazmy nad LCD (30%). Jednak po bezpośrednim porównaniu, zdecydowana większość 72% ankietowanych uważała, że ekrany plazmowe oferują lepszy poziom czerni.
– Konsumenci stają w obliczu konfliktów informacji w mediach, debat analityków i specjalistów oraz agresywnej promocji producentów, którzy wychwalają swoje technologie. W tym całym natłoku informacji w ogóle nie zostaje uwzględniona opinia użytkowników i potencjalnych użytkowników. Nic dziwnego więc, że przy takim natłoku sprzecznych ze sobą informacji w mediach odnoszących się do omawianych technologii, wybranie najlepszego ekranu może być trudne. Niniejsze badanie przejrzyście przedstawia tezę, że zobaczenie na własne oczy oznacza uwierzenie – napisano w raporcie.
Istotny dylemat LCD czy PDP, zwłaszcza gdy ich ceny znacznie spadły, można rozwiązać w prostszy sposób: zwrócić uwagę na wielkość ekranu. Zdaniem fachowców granicą jest 32-37’’: większa przekątna to PDP, mniejsza – LCD. Albo posłuchać rady dr. Raymonda Soneira, prezydenta firmy DisplayMate: telewizory LCD to świetne rozwiązanie do bardzo jasnych pomieszczeń. W przypadku umiarkowanego światła plazma będzie się charakteryzować lepszym poziomem nasycenia czerni, kontrastem i kątem patrzenia.


NeoPDP, LED czy OLED?
I LCD i PDP mają już następców. Wśród plazm przełomową technologią jest NeoPDP. Wysoką jasność telewizorów NeoPDP osiągnięto dzięki większym samodzielnie świecącym komórkom i usprawnieniu luminoforu, a głębsze czernie – dzięki nowym metodom sterowania i poprawie procesu rozładowania, przez co wartość dynamicznego kontrastu przekracza 2 000 000:1.


Zaletami telewizorów NeoPDP są zmniejszony o 50% pobór energii (w porównaniu z tradycyjną technologią plazmową), dwukrotnie większa jasność w stosunku do klasycznych plazm, niezwykle płaski ekran (zaledwie 1” grubości – w wersji prototypowej przekrój odbiornika to 8,8 mm) i bardzo wytrzymały na uderzenia mechaniczne. Wadą jest calarz – nie mniejszy niż 42”, choć i obecnie trudno znaleźć mniejsze modele plazm.
Producenci telewizorów LCD odpowiedzieli technologią LED: zamiast kilku lamp fluorescencyjnych w sekcjach umieszczono świecące diody LED (Light-Emitting Diode). Jeśli znajdują się za matrycą, to mamy lepszy – w stosunku do standardowych LCD – kontrast dynamiczny i większe nasycenie czerni, a gdy wzdłuż krawędzi płaskiego ekranu, to odbiornik jest znacznie cieńszy, choć trudniej o równomierne oświetlenie, które w układzie diod za matrycą może być sterowane w zależności od jasności scen w poszczególnych strefach obrazu. Z drugiej strony, gdy diody są za matrycą, to ich sekcyjne działanie sprawia, że są problemy z pokazywaniem bardzo jasnych elementów na czarnym tle, np. rozgwieżdżonego nieba.
 

– Technologia LED to milowy krok dla telewizorów LCD i rewolucja na rynku odbiorników telewizyjnych – twierdzi Hiroshi Sasaoka, dyrektor generalny Sharp Electronics Europe. – W 2013 r. w Europie zostanie sprzedanych 81 mln ekranów, a w 2010 r. będą stanowić ok. 45% rynku. Pewnie tak będzie, bo zależy to od producentów, ale czy rzeczywiście można przy tej zmianie mówić o rewolucji? W listopadzie 2009 r. w japońskim Sakai uruchomiono pierwszą na świecie fabrykę paneli LCD 10. generacji, z której – zdaniem Sasaoka – w 2010 r. będzie pochodził niemal co dziesiąty ekran telewizora LCD.


Wbrew oczekiwaniom, spowolniono prace nad telewizorami z panelami OLED (Organic Light-Emitting Diode, organiczna dioda emitująca światło), których charakterystyczną cechą jest samoistna emisja światła. Brak tylnego podświetlenia w znaczny sposób ogranicza grubość telewizora. Diody OLED mogą być tworzone nie tylko z tradycyjnych materiałów półprzewodnikowych, ale także z polimerów (wykorzystywanych już wcześniejm.in. do produkcji opakowań foliowych). Metoda produkcji jest dość prosta: warstwa organiczna składająca się z pikseli-diod w trzech kolorach (lub czterech – dodatkowy biały) jest nakładana na płytę bazową w procesie podobnym do drukowania przez drukarki atramentowe. Dodatkowe wprowadzenie warstwy pośredniej pomiędzy płytą a emiterem podnosi sprawność i jasność ekranu.


Zaletami OLED są szeroki kąt widzenia porównywalny z telewizorami plazmowymi, wyższy ponad 1000 razy niż w telewizorach LCD kontrast, krótszy czas reakcji (ok. 1 μs – mikrosekundy), cienkość, wyświetlanie najbardziej żywych barw dzięki połączeniu filtrów barw i systemu mikrowgłębień oraz energooszczędność (dioda pobiera energię tylko wtedy, gdy jest używana), a wadami: znacznie krótsza żywotność paneli (3-4 lata) i tendencja do rozszczelniania spowodowanego wilgocią.
Pierwszy telewizorek (bo właściwie tak trzeba go nazwać) wyprodukowała firma Sony. Pokazany w październiku 2007 r. i sprzedawany w Japonii w cenie ok. 2 500 USD XEL-1 ma ekran o przekątnej… 11” (28 cm) i rozdzielczości 960 x 540 pikseli, ale grubość… 3 mm.


– Wprowadzenie na rynek telewizorów OLED jest jednym z najważniejszych kamieni milowych tej branży – powiedział Randy Waynick, starszy wiceprezes Sony Electronics Home Products Division, w styczniu 2008 r. na targach Consumer Electronics Show CES w Las Vegas. – Technologia ta nie tylko zmieni wygląd odbiorników, ale będą one wyświetlać obraz nieskazitelnej jakości i dlatego wkrótce stanie się standardem.
W sierpniu 2008 r. na targach IFA w Berlinie firma Sony pokazała odbiorniki 11” i prototypowy 27”. Także Samsung do Berlina przywiózł pokazane na CES prototypowe wyświetlacze OLED: 14’’ i 31’’.
– Do 2009 r. na rynek trafią pierwsze telewizory, monitory oraz notebooki z matrycą OLED – ogłosił przedstawiciel firmy, dodając, iż w 2008 r. fabryki Samsung wyprodukują 3 mln paneli OLED, a w 2010 r. – 6 mln. Z tych zapowiedzi nic nie wyszło. A do produkcji wyświetlaczy OLED przymierzało się wiele firm, m.in. LG zapowiada, że w 2012 r. dostarczy 40 000 paneli OLED 30”. A jak wygląda największy ekran OLED na świecie pokazała firma Mitsubishi na targach ISE 2010 w Amsterdamie, a wcześniej – na targach CEATEC w Mihama-ku (Japonia). Jego rozdzielczość to 1088 x 640 pikseli, jasność 1500 cd/m², a przekątna – 155” (394 cm). Niestety, tak naprawdę wyświetlacz składa się z 720 mniejszych modułów!
Tymczasem w połowie lutego koncern Sony poinformował, że w Japonii – w związku z małym popytem (wg DisplaySearch w 2009 r. na rynek trafiło 2 tys. sztuk) – zaprzestaje sprzedaży telkewizorka OLED, ale nadal inwestuje w badania i rozwój tej technologii.


HD Ready czy Full HD
Już w 1980 r. opracowano założenia techniczne do wyświetlania na ekranie tv 1125 linii obrazu, ale dopiero w 1987 r. w USA zaczęto opracowywać standard HD, a międzynarodowe standardy ustanowiono w 1996 r. Zgodnie z nimi rozdzielczość obrazu (klatki) Full HD wynosi 1920 x 1080 pikseli lub 1280 x 720 (1080 i 720 to liczba linii poziomych tworzących obraz), gdy w standardowej telewizji (system PAL) – 720 x 576. Odbiornik HD Ready wyświetla obraz o rozdzielczości 1366 x 768 (LCD) lub 1024 x 768 (PDP).

Największy na świecie 152” (386 cm) ekran plazmowy Full HD 3D o rozdzielczości 4096 x 2160 px (4K x 2K).


Oglądany obraz może być wyświetlany z tzw. przeplotem: linie parzyste i nieparzyste są wyświetlane na zmianę, o czym informuje litera „i” (interlaced) – niekiedy podawana jest liczba pól (półobrazów) na sekundę, np. 1080i60 lub pełnych wyświetlanych w ciągu sekundy obrazów, która jest o połowę niższa (wówczas będziemy mieć 1080i30) albo bez przeplotu (tzw. progressive scan) – wyświetlane są kolejne pełne klatki obrazu zawierające wszystkie linie – po symbolu „p” czasami jest podawana liczba klatek (pełnych obrazów) na sekundę, np. 720p60.


Sądzę, że w tym przypadku wybór jest jednoznaczny: Full HD. W standardzie tym jest nadawanych coraz więcej kanałów telewizyjnych. Odbieranych z satelity i w sieciach kablowych. Ponadto przed nami naziemna telewizja cyfrowa (DVB-T), a w nadawanych przez nią multipleksach pojawią się kanały HD (trzeba jednak mieć telewizor z dekoderem MPEG4). Poza tym obraz w wysokiej rozdzielczości jest zapisany na płytach BluRay (BD).
Warto jednak wspomnieć, że obecnie standardem przy realizacji wysokobudżetowych produkcji filmowych jest Cinema 4K (tzw. QuadHD) – obraz jest rejestrowany w rozdzielczości 4096 x 2160 pixeli.

Nie tylko TV
Ekran wykorzystujemy nie tylko do oglądania telewizji. Dlatego w zależności od tego, co możemy podłączyć do odbiornika (tuner tv sat, nagrywarka DVD, odtwarzacz BD, konsola do gier, aparat i kamera cyfrowa) warto zwrócić uwagę na liczbę i typ wejść.
Najniższą jakość odtwarzania wideo uzyskamy podłączając urządzenie za pomocą wejścia Composite Video. To znany również jako CVBS (Color Video Blanking and Sync) format analogowego sygnału wideo. Kabel jest standardowo zakończony złączem typu RCA. Częściej używa się formatu S-Video (Separated Video), w którym złącze przenosi tylko sygnał wizyjny, a sygnały fonii przesyłane są oddzielnymi przewodami. S-Video nazywany jest czasami Super Video lub Y/C oraz – błędnie – S-VHS.
Lepszą jakość dają Component Video i RGB (VGA, Video Graphics Array). W Component Video (YPbPr) trzy składowe (komponenty) są przesyłane niezależnymi kablami, co zmniejsza wpływ zewnętrznych zakłóceń i straty sygnału. Jakość obrazu jest zbliżona do przesyłanego za pośrednictwem HDMI. Niestety, jest bardzo uzależniona od klasy zastosowanego okablowania. Nie warto więc oszczędzać na podróbkach!
Najwyższą jakość gwarantują FireWire, DVI-D i HDMI. FireWire to opracowany w 1995 r. dla komputerów osobistych i cyfrowych urządzeń optycznych standard łącza szeregowego umożliwiającego szybką (400-800 Mb/s) komunikację i synchroniczne usługi w czasie rzeczywistym. Bez linii zasilających magistrala ta jest wykorzystywana m.in. przez firmę Sony (a także inne) pod nazwą i.Link.
HDMI (High Definition Multimedia Interface – multimedialny interfejs wysokiej rozdzielczości) jest cyfrowym interfejsem dla sygnału audio/wideo zdolnym przesyłać pełen strumień danych bez kompresji. W 1998 r. powstał zespół Digital Display Working Group (DDWG), który miał opracować interfejs służący do cyfrowego przesyłu danych. Rok później stworzono DVI (Digital Visual Interface), a następnie opracowano sposób zabezpieczenia sygnału przed kopiowaniem – HDCP (High-bandwidth Digital Content Protection). Do dziś ponad 850 producentów kupiło licencję na specyfikację HDMI, której udziela kalifornijska firma HDMI Licensing, LLC. W minionym roku według firmy badawczej In-Stat, gniazdo HDMI miało ponad 394 mln urządzeń.
Na sympozjum TecWatch towarzyszącym targom IFA 2009 Steve Venuti, prezes HDMI Licensing, LLC, przedstawił specyfikację HDMI 1.4, która wspiera nie tylko HD (1080p), ale umożliwia transmisję sygnału w takiej samej rozdzielczości, w jakiej filmy wyświetla wiele cyfrowych kin (3840 x 2160 i 4096 x 2160) oraz dwustronny transfer danych z prędkością 100 Mb/s.
Warto też, by telewizor miał łatwo dostępne (z przodu lub boku) wejście USB i odtwarzał zapisane na pendrivie pliki jpg (fotki) i mp3 (muzyka).


A może…

Pierwszym na świecie telewizorem o kinowym formacie – odpowiadającym oryginalnemu formatowi, w którym tworzone są filmy, więc nie ma czarnych pasów u góry i na dole ekranu – jest wprowadzony w czerwcu 2009 r. na rynek 56’’ telewizor Philips Cinema 21:9 z aktywną matrycą UW-UXGA o proporcjach 21:9 (2,39:1) i rozdzielczości 2560 x 1080p.
Na targach IFA 2009 Andrea Ragnetti, wiceprezes i dyrektor generalny Philips Consumer Lifestyle, stwierdził, że w „formacie Hollywood” nagrywane jest ok. 60% filmów wydawanych na płytach DVD i BD. Zadam więc pytanie: dlaczego producenci telewizorów format 4:3 zastąpili 16:9, a nie od razu „hollywoodzkim”?

Panoramiczny telewizor Philips Cinema 21 x 9 posiada proporcje typowe dla ekranu kinowego i przekątną 56”. Znakomitą jakość obrazu zapewnia technologia Perfect Pixel HD oraz aktywne podświetlenie tła Ambilight, które optycznie powiększa ekran.


Philips opatentował też technologię Ambilight. To powiększenie obszaru wyświetlania przez podświetlenie ściany wokół telewizora kolorowymi diodami LED umieszczonymi na tylnym panelu. Ambilight automatyczne dopasowuje kolory i jasność podświetlenia do prezentowanych obrazów, co daje realistyczne wrażenia wizualne.

Telewizor LCD LG LE9500 należy do pierwszych modeli tej marki przygotowanych do obsługi 3D.


Warto też się zastanowić nad telewizorem sieciowym. Net TV w technologii Wi-Fi zapewnia dostęp do usług internetowych: stron z najnowszymi wiadomościami, serwisów drogowych, prognozy pogody, aukcji internetowych, portali społecznościowych, gier on-line, wirtualnych albumów zdjęć oraz portali umożliwiających udostępnianie wgranych przez siebie treści. Net TV opracowano we współpracy z wieloma znanymi serwisami internetowymi, których treść została dostosowana do wyświetlania na ekranie telewizora, m.in. You Tube. Wystarczy więc podłączyć telewizor do sieci domowej za pomocą bezprzewodowego łącza Wi-Fi lub Ethernet, a następnie wybrać żądany serwis. Łącze DLNA umożliwia oglądanie filmów, wyświetlanie zdjęć i słuchanie muzyki z komputera.
Ostatnim krzykiem mody są telewizory Full HD 3D. Ale to już zupełnie inna historia.


Jerzy Bojanowicz
 

Dodaj artykuł do:

Komentarze:

Obecnie nie ma żadnych komentarzy

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.