Motorola Milestone - test

Motorola Milestone - test

08.09.2010kamień milowy w historii komórek

Parametrami i możliwościami telefon ten przewyższa niejednego netbooka. Czy to wystarczy, by można było nazwać go kamieniem milowym? Czy właśnie w tym kierunku zmierza świat komórek?

Jarosław Wawer

Milestone rzeczywiście zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych modeli. Nowoczesny system operacyjny, duży i czuły na dotyk wyświetlacz oraz pełna klawiatura nie są spotykane w telefonach o grubości zaledwie 14 milimetrów. Było o nim głośno jeszcze przed jego premierą, a szczególnie oczekiwany był w Stanach Zjednoczonych, gdzie w reklamach zestawiany był z iPhonem. Te dość odważne porównania pokazywały wszystkie funkcje, które wyróżniają Droid’a (bo pod taką nazwą telefon ten znany jest za oceanem). Nie ulega wątpliwości, że Motorola stworzyła urządzenie, które znacznie przewyższa technologicznie telefony marki Apple. Lecz, jak wiadomo, to nie przewaga technologiczna decyduje w tym wypadku o sukcesie.


Motorola zawsze znana była z nowoczesnych rozwiązań, a jednak jej największym hitem był cienki i oryginalny RAZR V3, który zaskakiwał kształtem. Projektanci tego amerykańskiego producenta wyciągnęli wtedy ważne wnioski, ale powoli o nich zapominali, a żaden kolejny model nie powtórzył sukcesu kultowego V3. Kamieniem milowym, otwierającym nowy rozdział w historii telefonów tej firmy ma być Milestone. Motorola próbowała już swoich sił z Windowsem Mobile, Symbianem, a nawet samodzielnie dostosowanym Linuksem. Tym razem wykorzystany został jednak Android. Bez wątpienia system stworzony przez Google ma przed sobą przyszłość, więc była to słuszna decyzja. Producent chwali się tym, że jest to jeden z pierwszych modeli, który wykorzystuje najnowszą wersję systemu, oznaczoną numerem 2.1. W rzeczywistości zmiany są raczej niewielkie. Zmienił się przede wszystkim interfejs, a także zwiększone zostały możliwości współpracy zarówno z serwisami społecznościowymi, jak i służbowymi kontami, takimi jak Microsoft Exchange. Nowy system to jednak tylko jedna z zalet Milestone.


Równie ważny, jeśli nawet nie ważniejszy od dokładnej cyferki, oznaczającej wersję systemu, jest jednak sam sprzęt – w tym także wygląd urządzenia. Pod tym względem Milestone pozytywnie zaskakuje. Nie przyciąga wzroku jaskrawymi kolorami, lecz elegancką czernią. Telefon nie przypomina nowoczesnych i opływowych komórek, które zarazem wydają się bardzo delikatne. Proste, dość kanciaste kształty kojarzą się raczej ze stylem retro. Sprawiają one także, że wygląda on bardzo solidnie. I rzeczywiście taki właśnie jest. Wysuwana z boku, pełnowymiarowa klawiatura nie odsłania żadnych delikatnych zawiasów i nawet po rozsunięciu telefon pewnie leży w dłoni i nie ma mowy o żadnych luzach czy trzeszczeniu. Klawiatura, która się wtedy ukazuje, jest niestety dość mała, ale na szczęście wygodna w obsłudze. Wyczuwalne pod palcami kliknięcia poszczególnych klawiszy zdecydowanie ułatwiają pisanie i odróżniają ją od alternatywnej klawiatury wyświetlanej na ekranie. Można się tylko zastanawiać, czy warto było poświęcać tyle cennego miejsca na D-pad, czyli płaski dżojstik umieszczony przy klawiaturze. Okazywał się on jednak bardzo przydatny w sytuacjach wymagających precyzji, takich jak edycja tekstu lub wiadomości czy też wybór linków na stronie internetowej. Trzeba przyznać, że iPhone rzeczywiście słabo się w nich sprawdza.

Panoramiczny ekran świetnie sprawdza się przy przeglądaniu stron internetowych i dokumentów oraz przy oglądaniu filmów. Inne proporcje kadru mają wpływ także na zdjęcia, choć tradycjonaliści zawsze mogą wybrać standardowy format 4:3.


To właśnie duży ekran i pełna klawiatura QWERTY w połączeniu z obsługą WiFi i standardu HSPA, umożliwiającego transfer danych z prędkością 10 Mb/s w sieci komórkowej, mają być głównymi zaletami tego telefonu. Choć bardziej pasuje tu słowo urządzenie, ponieważ funkcja telefonu to tylko jedna z wielu jego możliwości i nawet nie biorąc jej pod uwagę, Milestone pozostaje bardzo użyteczny. O wiele bardziej bolesne byłoby odcięcie go od Internetu. System stworzony przez internetowego giganta, jakim bez wątpienia jest Google, opiera się bowiem przede wszystkim na wyjątkowej integracji z internetowymi usługami, takimi jak wyszukiwarka, poczta elektroniczna, mapy czy portale społecznościowe. Wyszukiwarka Google wspiera nas na wszystkie możliwe sposoby.

Automatyka aparatu w Milestone nie zawiodła nawet przy trudnym oświetleniu. Ciemny korytarz został doświetlony bez dużego prześwietlenia bardzo jasnego centrum kadru.

Problemy z doborem balansu bieli to jedna z najczęstszych przyczyn nieudanych zdjęć wykonywanych telefonami komórkowymi. Milestone na szczęście nie miał tych problemów i dobrze oddawał kolory.

Obecnie wpisywanie tekstu można już uznać za przeżytek. Słowne wypowiadanie zapytań też nie robi już na nikim wrażenia. Teraz nowością są bowiem Goggle, które pozwalają wyszukiwać także rzeczy, których często nie jesteśmy w stanie opisać słowami. Wystarczy zrobić zdjęcie budynku, okładki płyty, jakiegoś produktu czy logo, by znaleźć podobne zdjęcia w Internecie i dowiedzieć się o nich prawie wszystkiego. Google Goggles bardzo dobrze poradziło sobie nie tylko z Pałacem Kultury i Nauki w centrum stolicy, ale nawet z lokalnym przedszkolem, choć usługa jest wciąż w fazie beta-testów. To zresztą nie jedyny przypadek zastosowania tak zwanej rozszerzonej rzeczywistości, bowiem wiele nowych funkcji posiadają także mapy Google. O ile funkcja oglądania na żywo natężenia ruchu na ulicach czy też prezentująca prawdziwe zdjęcia opcja Street View nie jest jeszcze w Polsce dostępna, o tyle warstwy z informacjami o połączeniach publicznych środków transportu czy linkami do stron Wikipedii działają bardzo dobrze.


Możliwość pobierania e-maili czy też aplikacje, ułatwiające dostęp do serwisu Facebook, nie są żadną nowością. Motorola poszła jednak o krok dalej. Wystarczy w ustawieniach telefonu podać dane konta Gmail oraz Facebook, by automatycznie zsynchronizowana została nie tylko poczta, ale także kalendarz i lista kontaktów. Obok każdego imienia i nazwiska pojawia się link do odpowiedniego profilu w serwisie społecznościowym oraz aktualne zdjęcie profilowe. Co ważne, prywatne znajomości, kalendarz i pocztę możemy bardzo wygodnie oddzielić od służbowych danych, synchronizowanych na bieżąco z serwerem Exchange. Milestone okazuje się więc bardzo wygodnym narzędziem zarówno w pracy, jak i poza nią. W godzinach pracy naszego mobilnego biura używać możemy edytora dokumentów, który radzi sobie z popularnymi formatami tekstów, arkuszy kalkulacyjnych, a nawet prezentacji, a po jego zamknięciu przełączyć się na przykład na odtwarzacz multimediów. Oczywiście, dzięki obsłudze procedury multitasking, której brak jest tak bardzo wypominany iPhone’owi, nie ma problemu, by obie te aplikacje działały równocześnie. Wystarczą dwa kliknięcia, by móc przełączyć się pomiędzy nimi w każdej chwili, a system sam dba o to, by zbyt duża ilość uruchomionych aplikacji nie spowalniała telefonu, usypiając niektóre z nich, gdy zaczyna brakować zasobów.

Wyszukiwanie poprzez pisanie czy nawet wymawianie zapytań to już standard. Milestone z najnowszym Google Goggles pozwala wyszukiwać także na podstawie zdjęć. Specyficzny budynek, obraz czy produkt czasem ciężko opisać słowami, a teraz wystarczy go sfotografować, by dowiedzieć się o nim prawie wszystkiego.

Zaletą smartfonów jest możliwość instalowania dodatkowego oprogramowania – w tym bardzo popularnych aplikacji fotograficznych, które udostępniają ogromną ilość funkcji i efektów. Jednym z ciekawszych, a na pewno rzadko spotykanym, jest ASCII ART, który zamienia obraz w zbiór znaków tekstowych. Na tym zdjęciu powinno udać się dostrzec drzewa w parku.


Duży ekran wydaje się być stworzony nie tylko do przeglądania stron internetowych, ale także do odtwarzania multimediów. Nie tylko przekątna czy panoramiczne proporcje, ale też jasność i aż 16 milionów kolorów na wyświetlaczu sprawiają, że brak obsługi formatu DivX uznać trzeba za duże niedociągnięcie. Oczywiście zawsze pozostaje możliwość oglądania filmów bezpośrednio z serwisu YouTube, przekonwertowanie pliku przed wgraniem go do telefonu lub samodzielne nagrywanie. Producent wspomina wprawdzie w specyfikacji o nagrywaniu w „jakości DVD”, lecz trzeba pamiętać, że chodzi tu tylko o rozdzielczość 720 x 480 pikseli. W rzeczywistości filmów nie można porównywać z obrazami z normalnej kamery, a duży wpływ ma tutaj maksymalna liczba 24 klatek na sekundę. W większości sytuacji jakość nagrań jest jednak zadowalająca, zwłaszcza jeśli powstawały w dobrych warunkach oświetleniowych. Są one bardzo pożądane także podczas robienia zdjęć, ponieważ lampa błyskowa w postaci podwójnej diody LED sprawdza się jedynie w przypadku doświetlania bliskich obiektów. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że zastosowanie aż 5-megapikselowej matrycy oraz lampy błyskowej wyróżnia Milestone spośród podobnych smartfonów, których producenci zazwyczaj po macoszemu traktują funkcje fotograficzne. Interfejs aparatu nie jest rozbudowany, ale udostępnione programy tematyczne oraz efekty powinny zadowolić większość użytkowników. Zdjęcia pozytywnie zaskakują zarówno kolorystyką, jak i ilością szczegółów. W codziennych sytuacjach w trybie makro, bardzo dobrze spisuje się autofocus, a stanowiący częsty problem w przypadku telefonów dobór balansu bieli nie zawiódł ani razu. Największym minusem jest – uwidaczniająca się po wyświetleniu zdjęć na ekranie komputera – duża ziarnistość i zaszumienie, występujące w przypadku niewystarczającego oświetlenia. Wydaje się, że automatyka aparatu dość sprawnie operuje ustawieniami migawki oraz czułości, ale to nie rozwiąże problemów małej matrycy. Dużą zaletą jest natomiast geotaging, który został nieco rozbudowany. Aparat nie tylko zapisuje współrzędne geograficzne w parametrach zdjęcia, ale także dodaje nazwę miejscowości do nazwy pliku. I nawet w przypadku, gdy niewiele nam ona mówi, możliwe jest szybkie odnalezienie miejsca powstania zdjęcia na mapie.
O tym, jak poważnie producent podszedł do fotograficznych funkcji, świadczyć może mocno wyróżniony, dedykowany spust migawki, który jest jednym z nielicznych fizycznych przycisków użytych w tym telefonie (poza pełną klawiaturą, która jest jednak zazwyczaj ukryta). Najczęściej używane przyciski umiejscowione pod ekranem, zastąpione zostały czułymi na dotyk ikonami, a ich fizyczność imitować mają wibracje wywoływane każdym ich dotknięciem. Dzięki temu przedni panel jest bardzo elegancki, a obsługa telefonu szybka i wygodna. Duże znaczenie ma tu jednolitość interfejsu większości aplikacji, zarówno tych zainstalowanych fabrycznie, jak i pobieranych ze sklepu Android Market. Umieszczone na stałe przyciski sprawiają, że nawet podczas pierwszego uruchomienia aplikacji, użytkownik nie ma problemów ze znalezieniem menu czy cofnięciem operacji. Menu wygląda na przystosowane do pobierania dużej ilości aplikacji, a ich odnajdywanie ułatwia ułożenie w kolejności alfabetycznej. Co natomiast zrobić w sytuacji, jeśli najczęściej używamy na przykład odtwarzacza „You Tube”, który zazwyczaj znajduje się na końcu posortowanego menu? Rozwiązaniem są skróty, które możemy dowolnie rozmieszczać na 5 pulpitach telefonu, dostosowując je tym samym do własnych potrzeb i upodobań. Motorola Milestone bez wątpienia jest w stanie zaspokoić zdecydowaną większość z nich.


Telefon do testów udostępniła firmaMotorola Polska.

 

Zalety:

nowoczesny system operacyjny Android 2.1
duży wyświetlacz o przekątnej 3,7 cala
wysuwana klawiatura QWERTY z dodatkowym dżojstikiem
synchronizacja z kontami Gmail, Facebook i serwerem Exchange
ciekawy design i wysoka jakość wykonania

 

Wady:

brak wsparcia dla kodowania DivX
brak obsługi Flash w przeglądarce
krótki czas żywotności baterii

Dodaj artykuł do:

Komentarze:

Obecnie nie ma żadnych komentarzy

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.