Alicja w Krainie Czarów Disney`a

Alicja w Krainie Czarów Disney`a

22.08.2010Film i gra

Przeciętny czytelnik mógłby pomyśleć, że połączenie „platformówki”, „grania zwierzętami” oraz baśni o „Alicji w krainie czarów” to dziecinada dobra dla małych dziewczynek! Nic bardziej mylnego, a to za sprawą niejakiego pana Tima Burtona, reżysera adaptacji filmowej powieści Lewisa Carrolla, a dokładniej jej kontynuacji, który postanowił dodać wykreowanej w książce historii swój własny, niepowtarzalny, burtonowski klimat. Charakterystyczny surrealistyczny styl twórcy takich filmów, jak „Edward Nożycoręki”, „Jeździec bez głowy”, „Gnijąca panna młoda”, „Charlie i fabryka czekolady” oraz „Sweeney Todd”, zaimplementowany do gry, może pobudzić umysły nawet najstarszych „dziadków” polskiego rynku gier komputerowych. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to niepowtarzalna plastyka grafiki oraz pewna „kanciastość”, która oddaje w ręce graczy produkt przeznaczony nie tylko dla zwolenników książkowej baśni, ale również przeboju filmowego. Film zagości w polskich kinach już 5 marca, a oprócz znakomitego reżysera, promować go będą Johnny Depp, polski operator filmowy Dariusz Wolski oraz prześliczna Anne Hathaway, znana chociażby z filmu „Diabeł ubiera się u Prady”.
Walt Disney nie zawiódł również fanów gier komputerowych i zaserwował im produkt godny uwagi. Gra zapowiada się bardzo dobrze. „Alicja w krainie czarów” jest nieco ekscentryczną platformówką bogatą we wstawki filmowe i zaskakujące zwroty akcji. Jest to świetna rozrywka dla całej rodziny z lekkim naciskiem na młodszych odbiorców. Gra zadziwia również przepiękną szatą graficzną o wyjątkowych walorach wizualnych. Dojrzalsi gracze docenią klimat oraz animację. Jest to konik Tima Burtona z czasów studiów. Jego szkice o charakterystycznej, nadpsutej i ekspresywnej czerni oraz bieli, były podstawowym natchnieniem artystów tworzących grę.


Gra, tak samo jak film, jest dziwaczna, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Nie tylko na poziomie rozgrywki, ale również w obszarze sterowania oraz doboru postaci. Najbardziej zaskakująca jest niemożność grania Alicją, lecz ten brak rekompensuje możliwość wcielenia się w aż pięciu różnych bohaterów żywcem wyjętych z kart twórczości Lewisa Carrolla. Warto tutaj wspomnieć, że narracja zarówno filmu, jak i gry zaczerpnięta jest głównie z drugiej części przygód Alicji pt. „Po drugiej stronie lustra”. Kluczem do zrozumienia narracji jest wiersz deklamowany przez Zwariowanego Kapelusznika (granego przez Deepa) pt. „Jabberwocky”, tłumaczony na polski m.in. przez Stanisława Barańczaka.

O strzeż się, synu, Dziaberłaka!
Łap pazurzastych, zębnej paszczy!
Omiń Dziupdziupa, złego ptaka,
Z którym się Brutwiel piastrzy!

Te i pozostałe wersety możemy usłyszeć podczas ponownego spotkania Zwariowanego Kapelusznika z Alicją. Już dojrzałą Alicję poznajemy na chwilę przed ślubem. Zwabiona przez Białego Królika, podąża za nim, żeby przez przypadek ponownie znaleźć się w Krainie Czarów i stawić czoła wielkiemu niebezpieczeństwu, jakie stanowi Żaberzwłok, kontrolowany przez złowieszczą Czerwoną Królową. Dla stworzeń z magicznej krainy nie jest to jednak przypadek. Wszystko zostało zapisane w proroczej księdze o nazwie „Rokrocznium”. Zapowiada ona nadejście Chwarnego Dnia, kiedy dojdzie do głównego pojedynku z Żaberzwłokiem. Alicja wpada w nielada tarapaty, gdyż w księdze zapisane jest, że tylko ona może pokonać zło, a dokona tego za pomocą specjalnego miecza – Turpi Koncerza.
Nie jest to proste, gdyż Czerwona Królowa terrozuje całą krainę pragnąc większość jej mieszkańców skrócić o głowę oraz nasyła co i raz hordy czerwonych rycerzy oraz pomocników – mniejszych braci Żaberzwłoka – Skazeusza czy Bandziorchlasta. Na szczęście nad krainą roztacza opiekę również Biała Królowa, która wraz z jej świtą wspomaga nas w grze.
Gameplay gry oparty jest na rozwiązywaniu napotkanych problemów oraz omijaniu przeszkód. Tuż po filmowym intrze do gry (scena, w której Alicja wpada do drzewa) zaczyna się zabawa. W tym samym momencie okazuje się, że tak samo jak cała gra, również sterowanie jest oryginalne i wymagające. Oprócz klasycznej kombinacji klawiszy do chodzenia WSAD wszystko jest inne. Klawisze akcji przypisane są do klawiszy UHJK, co zmusza nas do oderwania ręki od myszki i trzymania dłoni w pozycji do pisania. Strzałkami poruszamy kamerą, a enterem wychodzimy do menu gry. Całość wieńczy klawisz J, który pełni funkcję entera. Poza wyżej wspomnianym Zwariowanym Kapelusznikiem możemy grać również Susłem, Marcowym Zającem, Białym Królikiem i Kotem – Dziwakiem z Cheshire. W czasie rozgrywki możemy swobodnie zmieniać postacie, aby w najodpowiedniejszy sposób wspierać naszą Alicję.
W grze znajdą się też coś dla siebie fani slasherów oraz przygodówek. Komputerowa adaptacja gry oferuje szanse na danie nauczki żołnierzom podłej Czerwonej Królowej oraz interakcje z napotkanymi bohaterami z bajki, jak chociażby znana z plakatów para dwóch łysych braci o zabawnych imionach Tweedledee oraz Tweedledum. Dla uatrakcyjnienia gry każdą postać cechuje indywidualny zestaw magicznych zachowań. Kapelusznik, niczym McGuyver, potrafi szeregować napotkane przedmioty i łączyć je w różne przydatne rzeczy np. potrafi zbudować most z połamanych gałęzi. Biały Królik jest mistrzem manipulacji czasem i potrafi „zamrozić w czasie” przeciwnika. Kot z Chesire natomiast używa swych zdolności magicznych, aby czynić niewidzialne widzialnym i na odwrót. Bojowe zdolności Susła, jak i pozostałe zdolności naszych towarzyszy, urozmaicą rozgrywkę na wiele godzin.
Na koniec warto podkreślić bardzo dobrą lokalizację gry. CD Projekt, wydawca gry oraz dystrybutor DVD filmu zapowiada premierę gry równocześnie z premierą kinową.


Maciej Krzemiński
CD Projekt
 

Dodaj artykuł do:

Komentarze:

Obecnie nie ma żadnych komentarzy

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.