
08.09.2010dwa laptopy o 13-calowej matrycy
Laptopy o matrycy 13 cali są doskonałym kompromisem pomiędzy mobilnością netbooków, a wygodą dużego ekranu w większych notebookach. Zarówno Lenovo IdeaPad U350, jak i MSI X-Slim X360 dają użytkownikowi możliwość komfortowej pracy, bez konieczności dźwigania zbędnych kilogramów.
Karol Muchalski
Większość użytkowników, zapytanych o najważniejszą cechę notebooka, na początku prawdopodobnie wymieni mobilność. W końcu istotą komputera przenośnego jest to, że można go bez większego problemu zabrać ze sobą zarówno do pracy, jak i na wakacyjny wypoczynek. O tym prostym fakcie zdają się często zapominać producenci tego typu sprzętu, co rusz wypuszczając na rynek potwory o przekątnej ekranu przekraczającej nawet 17 cali. Ich wymiary oraz waga potrafią zniechęcić do częstego ich przenoszenia, czyniąc z nich niejako przenośne komputery stacjonarne. Na szczęście również osoby bardziej szanujące swoje plecy znajdą bez większego problemu coś dla siebie. Przykładem mogą być dwa laptopy – Lenovo IdeaPad U350 oraz MSI X-Slim X360 – oba o matrycy 13 cali i wymiarach dużo bardziej sprzyjających ich noszeniu.
Na pierwszy rzut oka
Trzeba przyznać, że oba testowane laptopy prezentują się bardzo dobrze. Producenci dołożyli wszelkich starań, by ich notebooki przykuwały oko swoją stylistyką. Wierzch Lenovo IdeaPad U350 wykonano z czarnego plastiku pokrytego delikatną fakturą, układającą się w regularny, geometryczny wzór. Takie rozwiązanie ma jedną, olbrzymią zaletę – użytkownik ma pewność, że powierzchnia laptopa nie tylko nie pokryje się szybko odciskami palców, ale również nie będzie na niej widać większości rys czy otarć, jakie mogą pojawić się w wyniku codziennego użytkowania. Po otwarciu ukazuje się nam bardzo klasyczne wnętrze – czarna klawiatura otoczona srebrną obudową. Tu jednak pojawia się pewna wada całego urządzenia. Pomimo że wygląda na wykonane ze szczotkowanego aluminium, wnętrze laptopa jest z plastiku, co z czasem może zaowocować wycieraniem się srebrnej farby. Jednak pomimo tej wady, całość prezentuje się całkiem dobrze, szczególnie jeśli lubimy minimalistyczną stylistykę. Nie znajdziemy tu bowiem żadnych niepotrzebnych bajerów w postaci kolorowych diod czy mnóstwa dodatkowych przycisków. Mamy do dyspozycji jedynie przycisk Power oraz dwa dodatkowe – jeden wyciszający głośniki oraz drugi – aktywujący tryb przywracania systemu.
Drugi z notebooków – MSI X-Slim X360, który dopiero wchodzi na polski rynek, również robi jak najbardziej pozytywne wrażenie. W tym przypadku, wierzchnia strona obudowy również nie jest gładka, jednak nie posiada faktury, a delikatny wzorek jest tylko nadrukowany. Takie podejście sprawia, że zarówno rysy, jak i odciski palców będą zdecydowanie mniej widoczne, choć na pewno nie w takim stopniu jak w przypadku produktu Lenovo. Natomiast w kwestii wnętrza, notebook MSI wypada zdecydowanie lepiej. Powierzchnia wewnętrznej części obudowy pokryta tu została bowiem wzorem przypominającym miniaturowy plaster miodu, przez co zminimalizowana została powierzchnia, której dotykamy dłońmi. Mocno zmniejsza to jej podatność na wycieranie, dzięki czemu będziemy mogli dłużej cieszyć się pierwotnym wyglądem laptopa. Całość jest też bardziej stonowana kolorystycznie niż w przypadku IdeaPad U350. Warto również zwrócić uwagę na klawiaturę tego notebooka. Jest ona bowiem typu „wyspowego” – czyli pomiędzy poszczególnymi klawiszami zostawiono niewielką przestrzeń, co dla wielu osób będzie naprawdę dużym atutem.

Lenovo IdeaPad U350
A co w środku?
Analizując konfigurację obu laptopów, bezsprzecznie należy przyznać palmę pierwszeństwa notebookowi MSI X-Slim X360, który jest po prostu bardziej zaawansowany technologicznie. Jego sercem jest dwurdzeniowy procesor Intel Core i5, który jest jednym z najnowocześniejszych układów, jakie można spotkać w komputerach przenośnych. Na tym tle, energooszczędny, jednordzeniowy SU2700 (również firmy Intel), jaki znajdziemy w notebooku Lenovo, wypada bardzo blado. I raczej nie ma co liczyć, że fakt ten zrekompensuje nam dwa razy większa ilość pamięci dostępna w IdeaPad U350. Również w kwestii pojemności dysku twardego lepiej prezentuje się wyposażony w 500 GB napęd firmy Toshiba, X-Slim X360.
Pod względem dostępnych modułów komunikacyjnych oba laptopy wypadają bardzo dobrze. Jak przystało na urządzenia mobilne, znajdziemy tu całą gamę interfejsów sieciowych – począwszy od Bluetooth, a skończywszy na karcie Wi-Fi, obsługującej standardy a/b/g/n. Co ciekawe, pod baterią IdeaPad U350 znajduje się slot na kartę SIM, jednak w przypadku testowanego modelu była to tylko atrapa, bez podłączonego modemu UMTS. Na uwagę zasługuje również fakt, że oba modele, poza analogowym złączem D-Sub, posiadają gniazdo HDMI, dzięki któremu bez problemu możemy podłączyć oba laptopy do zewnętrznego monitora. Niestety, w żadnym z nich nie znajdziemy napędu optycznego, co jest niewątpliwie kompromisem, na jaki użytkownik musi pójść, by móc cieszyć się możliwie lekkim i małym notebookiem.
.jpg)
MSI X-Slim X360
Zawsze tam gdzie ty
Trzeba przyznać, że producenci obu notebooków bardzo poważnie podeszli do kwestii mobilności. Laptopy wymiarami niewiele różnią się od grubszego notatnika formatu A4. Również ich waga, oscylująca w okolicach 1,5 kg sprawia, że nawet codzienne noszenie ich ze sobą nie jest przerażającą perspektywą. Teoretycznie, lepiej wypada tutaj produkt firmy MSI, jednak różnica w wymiarach i masie jest tak znikoma, że w praktyce można ją pominąć. Jednak jeśli mowa o wymiarach, warto wspomnieć również o matrycy, która w dużym stopniu determinuje wielkość obudowy. Oba notebooki wyposażono w ekrany o modnych ostatnio proporcjach 16:9, co w przypadku urządzeń mających służyć przede wszystkim do pracy, jest dość znaczną wadą. Fakt, takie rozmiary doskonale sprawdzają się podczas oglądania filmów, jednak na przykład podczas edycji dokumentu sprawa wygląda już nieco gorzej. Wszak pisząc czy czytając tekst na ekranie, chcielibyśmy widzieć go możliwie jak najwięcej, czemu nie sprzyja ograniczenie rozmiaru matrycy w pionie. O ile niektóre monitory biurkowe mają możliwość skompensowania tego przy pomocy funkcji pivot, pozwalającej obrócić ekran o 90 stopni, to już w przypadku notebooków jest to niemożliwe. Ciężko również takie posunięcie producentów tłumaczyć wygodą podczas oglądania filmów, ponieważ laptop o matrycy 13 cali raczej nie będzie nam służył jako domowe centrum rozrywki. Jednak patrząc na trendy panujące na rynku komputerów przenośnych, nie pozostaje nic innego jak pogodzić się z taką sytuacją.
Do biegu, gotowi, start
Testy wydajności, przeprowadzone przy pomocy kilku popularnych benchmarków, potwierdziły to, czego można było się domyślać analizując konfigurację obu laptopów. Niekwestionowanym zwycięzcą został tu MSI X-Slim X360. Jeden rdzeń oraz obniżone zużycie energii procesora SU2700 nie pozwoliło notebookowi Lenovo IdeaPad U350 podjąć równej walki z konkurentem. W większości testów uzyskane przez niego wyniki są o połowę gorsze. Warto w tym momencie zauważyć, że nawet w przypadku bardziej wydajnego X360, użytkownik nie będzie mógł cieszyć się komfortem podczas zabawy najnowszymi grami. Jest to niewątpliwie wina zastosowania zintegrowanego układu graficznego, który po prostu nie radzi sobie z tego rodzaju obciążeniem. Niestety, podczas testów uwydatniła się jedna, dość poważna wada laptopa firmy MSI. Otóż nawet podczas mało wymagających zadań, charakteryzuje się on bardzo głośną pracą. Jest to o tyle istotne, że hałas o takim natężeniu może nie tylko obniżyć komfort oglądanego filmu, ale również dość mocno przeszkadzać w zwykłym użytkowaniu tego sprzętu.
Jednak przeznaczeniem testowanych notebooków nie jest rozrywka, dlatego ważniejszym kryterium niż ilość klatek na sekundę, będzie w tym wypadku czas pracy na baterii. A tutaj zdecydowanym liderem jest Lenovo IdeaPad U350. W trybie maksymalnego oszczędzania energii osiągnął on wynik 5,5 h, co jest wynikiem, nawet jeśli nie rekordowym, to na pewno wyjątkowo dobrym. Paradoksalnie to, co sprawiło, że notebook ten tak słabo wypadł w teście wydajności, pozwoliło mu osiągnąć tak dobry wynik w teście baterii. Dla porównania – X360 osiągnął w tym samym teście wynik o około dwie godziny gorszy.
Podsumowując, w przypadku MSI X-Slim X360 i Lenovo IdeaPad U350 mamy do czynienia z produktami tylko pozornie podobnymi. Oba charakteryzują się niewielkimi wymiarami oraz perfekcyjną jakością wykonania. Jednak w każdym z nich producent położył nacisk na inną kwestię. Notebook MSI to kompromis pomiędzy mobilnością a wydajnością. Najnowszy procesor Intel Core i5 daje nam do dyspozycji całkiem niezłą moc obliczeniową, przy jednoczesnym zachowaniu niewielkich wymiarów i masy. Jednak nie ma róży bez kolców – notebook ten ma fatalną kulturę pracy oraz gorszy (choć nie najgorszy) czas pracy na baterii. W przypadku Lenovo IdeaPad U350 jest całkowicie odwrotnie. Mało wydajny procesor charakteryzuje się niskim poborem energii, co pozytywnie wpływa zarówno na temperaturę, jak i stopień obciążenia baterii. Dzięki temu może on dużo dłużej obyć się bez zewnętrznego źródła zasilania oraz jest praktycznie niesłyszalny.

06.01.20121. Nikon D4
0 komentarzyprofesjonalizm w każdym calu
10.02.20122. OLYMPUS OM-D
0 komentarzymały aparat o dużej mocy
27.02.20123. Smartfony w praktyce
0 komentarzyPoznajemy systemy operacyjne
02.03.20124. Canon EOS 5D Mark III
0 komentarzyjeszcze więcej możliwości
06.03.20125. Jak dbać o optykę?
0 komentarzyporadnik fotoamatora
16.08.20101. Canon EOS 1000D - test
0 komentarzytak dużo za tak niewiele
06.09.20102. Canon EOS 550D - test
0 komentarzymały półprofesjonalista
14.12.20103. Sony NEX-5 - test
0 komentarzyDla entuzjastów fotografii
29.06.20114. 40 cali dla konesera
0 komentarzyPanasonic kontra Philips
25.07.20115. 3D dla amatorów
0 komentarzykamera Panasonic HDC-SDT750PP
28.07.20116. Panasonic Lumix FZ100
0 komentarzysprinter z górnej półki
28.07.20117. Digiscoping - raj dla podglądaczy
0 komentarzy
Komentarze:
Obecnie nie ma żadnych komentarzy
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.