
24.08.2010Ekstremalnie szerokokątny jasny zoom
Zoomy szerokokątne, obok obejmowania obszernych partii sceny, służą reporterom do uzyskiwania efektów specjalnych – przerysowań i dynamicznej perspektywy. Na wykonanym z małej odległości od mocowania liny podtrzymującej konstrukcję mostu zdjęciu widzimy, że mocowanie to jest wyraźnie powiększone w stosunku do znajdującej się w oddali 90-metrowej wieży mostu (tzw. pylona). Jakich rozmiarów jest ono naprawdę, widać dopiero na dalszych planach. Efekt jest wyraźny, chociaż to zdjęcie wykonałem jeszcze przy „najmniej szerokokątnej” ogniskowej naszego Nikkora (24 mm).

Cechy unikalne i zastosowania
Są zoomy o krótszych ogniskowych, nawet o jasności f/2,8, ale jako przeznaczone do lustrzanek APS-C, nie kryją obrazem całego małoobrazkowego kadru i mają mniejszy maksymalny kąt widzenia. Jest zoom Olympusa (Zuiko Digital ED 7-14 mm f/4) o identycznym ultraszerokim kącie widzenia, jednak ma o pełną działkę przysłony mniejszy otwór względny. Jest w końcu pełnoklatkowy zoom Sigmy o ekstremalnie krótkiej w tej klasie ogniskowej 12 mm (Sigma 12-24 mm f/4,5-5,6 EX DG ASPH. HSM), ale ma on tylko „amatorskie” światło. Jedynie unikalny AF-S Nikkor 14-24 mm f/2,8G ED jest pełnoklatkowym zoomem o jasności f/2,8 i ultrakrótkiej ogniskowej 14 mm, z odpowiadającym jej kątem widzenia 114°! Oczywiście „profesjonalnemu” światłu tego zooma towarzyszy mocna, metalowa i uszczelniona konstrukcja.
.jpg)
Przy najkrótszej ogniskowej 14 mm przednia soczewka wystaje ponad płytszą część wbudowanej, wyprofilowanej osłony przeciwsłonecznej.
.jpg)
Tylna soczewka nie jest zbyt duża i, wraz ze skracaniem ogniskowej, wysuwa się w kierunku bagnetu – tu widzimy ją w położeniu krańcowym (ogniskowa 14 mm). Wokół bagnetu mamy gumową uszczelkę.
.jpg)
W układzie optycznym AF-S Nikkora 14-24 mm f/2,8G ED znajdują się trzy soczewki asferyczne – dwie ze szkła ED oraz jedna z powłoką nanokrystaliczną, skutecznie tłumiącą odbicia światła wewnątrz obiektywu.
AF-S Nikkora 14-24 mm f/2,8G ED opracowano z myślą o fotoreporterach, pracujących w ciasnych pomieszczeniach, w których trzeba obejmować szerokie plany, a nie można z aparatem wystarczająco się cofnąć. Te 2-3 mm mniej na dolnym krańcu zakresu ogniskowych – w stosunku do konwencjonalnych zoomów superszerokokątnych 16-35 mm, czy 17-35 mm – czyni w takich wnętrzach ogromną różnicę. Na zdjęciach można zmieścić znacznie większą część fotografowanej sceny, czy większe obiekty. Kolejną zaletą takiej optyki jest ekstremalnie dynamiczna perspektywa, jaką można uzyskać w scenach wieloplanowych. Przy bliskim podejściu do obiektu na pierwszym planie, ulega on na zdjęciach znacznemu powiększeniu w stosunku do obiektów znajdujących się na planach dalszych. Te z kolei wychodzą nienaturalnie małe. Takie perspektywiczne przerysowania pierwszego planu w krajobrazie czy w fotoreportażu, są silnym środkiem wyrazu – zwiększają znaczenie tego planu i wzmacniają wrażenie występujących w scenie odległości. Efekty są tym silniejsze im bliżej z aparatem podchodzimy do obiektu, a na to w większym stopniu pozwala – przy jednoczesnym objęciu całej sceny – krótsza ogniskowa. Dlatego też AF-S Nikkor 14-24 mm f/2,8G ED daje nam na tym polu wyjątkowe możliwości. Obok ultraszerokokątnych ogniskowych zapewnia uniwersalność ich wyboru (zoom) i ekstremalnie dużą głębię ostrości (optyka ultra-szerokokątna). Jego minimalny dystans ostrości rzędu 30 cm pozwala naprawdę blisko podejść do motywu na pierwszym planie, a wysoka wśród zoomów jasność f/2,8 umożliwia kontrolę głębi ostrości i sprawną pracę nawet w słabym oświetleniu. Tak, ten obiektyw ma w sobie wyjątkowy potencjał!
Konstrukcja mechaniczna i ergonomia
Cechą charakterystyczną AF-S Nikkora 14-24 mm f/2,8G ED jest duża i mocno zakrzywiona przednia soczewka, która w trakcie zoomowania do najkrótszej ogniskowej wysuwa się mocno do przodu. Mimo, że nieco chroni ją wbudowana i wyprofilowana osłona przeciwsłoneczna, to przy ogniskowej 14 mm bardzo łatwo tą soczewką o coś zawadzić czy chociażby dotknąć jej palcem. Ze względu na rozmiary i kształt przedniej soczewki, a także na wykonywany przez nią ruch oraz ultraszeroki kąt widzenia jaki zapewnia, na obiektyw nie można nakręcić żadnego filtra. Na przednie szkło trzeba więc bardzo uważać, a zdjęcia krajobrazowe czy we wnętrzach, wymagające filtrów polaryzacyjnego czy UV – w zasadzie odpadają… To zrozumiałe przy tak unikalnym układzie optycznym, chociaż – właśnie ze względu na rewelacyjne kąty widzenia, jakie on daje – naprawdę szkoda.
Sam korpus obiektywu nie ma przesadnie dużych rozmiarów, ale waży prawie kilogram. Napędzany silnikiem ultradźwiękowym SWM autofokus, pracuje cicho i szybko, a nawet pełny przelot przez zakres odległości – ze względu na jej krótką skalę, a także wewnętrzne ogniskowanie optyki – trwa wyjątkowo krótko. W autofokusie ostrość możemy poprawiać ręcznie (tryb M/A), a służący temu pierścień chodzi płynnie i nie ma luzów. Podobnie komfortowo przekręca się pierścień zoomowania z pozycji 24 mm do około 15 mm, a dalej, przez chwilę, przesuwa się z wyczuwalnie większym oporem, by następnie osiąść w jakby zaskokowej pozycji krańcowych 14 mm. Zabezpiecza to przed przypadkową zmianą tej ogniskowej w trakcie fotografowania.

Przy ultraszerokokątnej ogniskowej 14 mm perspektywa staje się już ekstremalnie dynamiczna, a przerysowanie pierwszego planu imponujące. Oczywiście, aby móc skutecznie jak najbliżej podejść do obiektu, liczy się jak najkrótszy minimalny dystans ostrości obiektywu, a także jego mocne przysłonięcie (głębia ostrości). Ogniskowa 14 mm, ostrość nastawiona na widoczny na pierwszym planie okrągły kołnierz stalowej liny – odległość około 0,5 m, przysłona f/16.
.jpg)
Gabarytami i ergonomią AF-S Nikkor 14-24 mm f/2,8G ED idealnie pasuje do reporterskiego Nikona D3s.
Konstrukcja optyczna i jakość zdjęć
Tak rewolucyjny układ optyczny składa się z 14 soczewek rozmieszczonych w 11 grupach. Aż trzy soczewki są asferyczne, a dwie wykonane zostały ze szkła ED. Dzięki nim ostrość obrazu jest – bez przesady taka, jak w optyce stałoogniskowej, a do tego pięknie wyrównana w całym kadrze. Nawet przy pełnym otworze przysłony uzyskujemy najwyższej klasy rezultaty, ze znakomitym kontrastem i oddaniem barw. Swój udział w tym ma legendarne już wręcz pokrycie antyodblaskowe SIC (Super Integrated Coating), z którego słynie firma Nikon. Z kolei brak odblasków, blików i zaświetleń przy zdjęciach pod mocne światło zapewnia, naniesiona na wewnętrzną powierzchnię potężnie zakrzywionej przedniej soczewki, nowoczesna powłoka nanokrystaliczna (Nano Crystal Coat). Do tego 9-listkowa kołowa przysłona, naturalnie oddaje wygląd jasnych punktów nieostrości. Minimalny dystans ostrości wynosi 0,28 m dla ogniskowych w zakresie od 18 do 24 mm, a poniżej tego zakresu – także przy 14 mm – jest o kilka centymetrów większy.

Tak ekstremalnie szerokim kątem widzenia może poszczycić się AF-S Nikkor 14-24 mm f/2,8G ED. Wykonując to zdjęcie stałem mniej więcej metr od betonowego ogrodzenia cokołu warszawskiej Syrenki, a i tak w większości zmieściło się ono na zdjęciu. Przy takim kącie widzenia trudno jest czasami uniknąć na zdjęciach własnego cienia… Na dole kadru widzimy lekką dystorsję falistą.

Maksymalnie tyle sceny widzą konwencjonalne jasne zoomy szerokokątne. Niby tylko 2 mm różnicy w długości ogniskowej, ale na zdjęciu zmieści się już znacznie mniej – przy tych ujęciach szczególnie to widać na górze i prawym boku obydwu kadrów.

Nawet najwęższy kąt widzenia AF-S Nikkora 14-24 mm f/2,8G ED jest wciąż superszeroki. Wszystkie trzy zdjęcia zachwycają kolorami, kontrastem i ostrością.
.jpg)
Nie tylko dla fotoreporterów
AF-S Nikkor 14-24 mm f/2,8G ED to jasny zoom najwyższej klasy, z profesjonalną mechaniką i rewelacyjną jakością optyczną. Pracując nim trzeba uważać na przednią soczewkę i nie można stosować filtrów, ale wynagradza to niezastąpiony w niektórych sytuacjach ultraszeroki kąt widzenia oraz możliwość kreacji wyjątkowych efektów perspektywicznych. AF-S Nikkor 14-24 mm f/2,8G ED pięknie też uzupełnia zestaw dwóch podstawowych, jasnych reporterskich zoomów Nikona – AF-S Nikkor 24-70 mm f/2,8G ED i AF-S Nikkor 70-200 mm f/2,8G ED VR II, gdyż wszystkie trzy sumarycznie kryją wyjątkowo szeroki zakres ogniskowych: 14-200 mm.
Jarosław Mikołajczuk
Obiektyw wraz z lustrzanką cyfrową Nikon D3s
udostępniła firma Nikon Polska.
06.01.20121. Nikon D4
0 komentarzyprofesjonalizm w każdym calu
10.02.20122. OLYMPUS OM-D
0 komentarzymały aparat o dużej mocy
27.02.20123. Smartfony w praktyce
0 komentarzyPoznajemy systemy operacyjne
02.03.20124. Canon EOS 5D Mark III
0 komentarzyjeszcze więcej możliwości
06.03.20125. Jak dbać o optykę?
0 komentarzyporadnik fotoamatora
16.08.20101. Canon EOS 1000D - test
0 komentarzytak dużo za tak niewiele
06.09.20102. Canon EOS 550D - test
0 komentarzymały półprofesjonalista
14.12.20103. Sony NEX-5 - test
0 komentarzyDla entuzjastów fotografii
29.06.20114. 40 cali dla konesera
0 komentarzyPanasonic kontra Philips
25.07.20115. 3D dla amatorów
0 komentarzykamera Panasonic HDC-SDT750PP
28.07.20116. Panasonic Lumix FZ100
0 komentarzysprinter z górnej półki
28.07.20117. Digiscoping - raj dla podglądaczy
0 komentarzy
Komentarze:
Obecnie nie ma żadnych komentarzy
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.